Tymczasem mniej więcej po 10-tej WIG20 szybko zaczął odrabiać straty i przy niezłych godzinowo obrotach zaczął majstrować na dziennym świecę młot. Godziny 12.00-14.00 były na indeksie nudne, później neutralne dane ze Stanów poprawiły nieco nastroje i indeks ponownie ruszył do góry, wystarczyło sił do otwarcia amerykańskich notowań, S&P 500 z miejsca przebijając „minimalne minimum” październikowe i docierając do następnego przystanku na ok. 820 punktów pociągnęło nas za sobą. Sesja w Stanach jeszcze trwa. I nie należy z całą pewnością nic przesądzać. Tym bardziej, że od 7 stycznia mamy de facto raczej same spadki, więc nawet jeśli tylko korekcyjnie to wzrost nie jest wykluczony.
Wracając do samego WIG20 nietrudno zauważyć, że za dzisiejsze odbicie po 10tej odpowiada złoty tandem, zespół pieśni i tańca, czyli KGHM, Pekao, PKO i TPSA, w zasadzie tylko na tych spółkach można było mówić o jakimś odbiciu, większym niż na +0,2%. Jeżeli jednak ktoś chciał pobudzić ruch tym Złotym tandemem na całej GPW to się zawiódł. Pozostałe walory zachowywały się mizernie wręcz, jakby po prostu wypadało nie być najgorszym, a o wzroście na szerokim rynku to już nie było mowy, np. kiedy WIG20 był na „plusach”, reszta indeksów miała „minusy”, a mWIG-40 to nawet o ile pamiętam -1,8%. Jak tu być optymistą w takich warunkach?
Giełda to giełda, to ona decyduje, a nie ja o tym jak się zachowa, więc nie ma nic nigdy przesądzone na 100%. To prawda że nasuwa się podobieństwo z tym co się działo na wiosnę zeszłego roku (zresztą załączam wykres), więc wydaje się być przesądzony dalszy kierunek..
Kłopot dla posiadających akcję jest dodatkowo taki, że wczoraj opisana strefa wsparć nieco się rozszczepiła, teraz była to różnica 30 kilku punktów maksymalnie, jutro wsparcie z tytułu dolnego ograniczenia trójkąta przesuwa się automatycznie do góry, niby niewiele, bo w przybliżeniu na ok. 1670-1680 punktów (luka 1642-1662 zostaje w miejscu), ale co sesję będzie iść do góry, jednocześnie jeśli na upartego przyjmiemy także 2 warianty górnego ograniczenia trójkąta (a oba mi nawet pasują) to jako opory one przesuwają się w dół i siłą rzeczy z sesji na sesję miejsca na kiszonkę będzie zdecydowanie coraz mniej. Pierwszy wariant górnego ograniczenia to na jutro ok. 1766punktów.
Zwracają również uwagę na razie lekko co prawda opadające 15, 30 i 45dniowa sma. Z reguły średnie kroczące kiedy opadają to przeszkadzają spychając kurs w dół.
Sam fakt że ostatnie spadki przebiegały momentami dość gwałtownie, co można zobaczyć na interwale godzinowym również nie sprzyja. Wygląda to jakby raczej podaż odpoczywała przed następnym atakiem niż popyt doprowadził swoje wojska do porządku.
Czynników, które przemawiają za dalszym spadkiem i odwiedzinami przynajmniej 14xx punktów jest aż nadto, ale nigdy nic nie wiadomo,
Stany również mają ten sam problem, pokonując dzisiejsze wsparcie droga na dołki ad 2002 otwarta. Wprawdzie w listopadzie tylko lekko je przebito co nie zmienia faktu, że atmosfera stanie się bardzo ciężka. Lepiej dla posiadaczy akcji nie prorokować co się może stać w przypadku zdecydowanego przebicia tych dołków, wystarczy tylko spojrzeć na choćby wykres roczny S&P500 i sprawdzić co to za formacja nam się majstruje, a mocno wątpię, że WIG20 choćby nawet zmieniła się ekipa rządzącą na jeszcze bardziej cudaczną dostał w takich warunkach skrzydeł do nieba hehe
Czekamy na rozstrzygnięcie. Nic nie jest absolutnie wykluczone, być może ponowny test dołków ad2002 okaże się wbrew obawom zbawienny na dłużej niż 2 miesiące i nie skończy się tylko trójkątami czy klinami zwyżkującymi? A może jeszcze dzisiaj Stany pokażą klasę a nasze WIG-i jutro? Kto to może wiedzieć tak naprawdę…

Opis do wykresów:
- pełnokrwiste czerwone – duuuży kanał spadkowy w ramach, którego WIG20 się porusza
- bladoczerwone – mniej więcej w połowie odległości między górnym a dolnym ograniczeniem tego kanału tu wypadają mniej lub bardziej lokalne dołki/górki a więc raz to wsparcie raz opór
- fioletowa linia od dołka marcowego ad 2008 przez lipcowy i dalej pokrywa się ze obecną styczniową górką – również raz jako wsparcie raz jako opór
- czarne/szare – trójkąty
- pokręcona czerwona – średnia sma 15dniowa
- pokręcona fioletowa – średnia sma 30dniowa
- pokręcona błękitna – średnia sma 45dniowa
- linia zielona – od dołka wakacyjnego 2007 przez dołek zimowy 2008 i dalej. Bardzo kluczowe wsparcie. To chyba było prawdziwe szczęście dla WIG20, że przebitka październikowa wyszła po fakcie przypadkowo, a w listopadzie nastąpiła skuteczna obrona i odbicie.
- na drugim wykresie na zielono jest zaznaczona luka hossy.
<


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz