KGHM próbuje osiągnąć nowe szczyty roczne. Podaż jak na razie nie wykorzystuje ciekawych możliwości pod kątem świec japońskich. O co chodzi?
Rzuć okiem na wykres dzienny KGHM:
Na stan z godziny 14:00 szczyt jest tuż tuż. A dzisiejsza próba jest możliwa dzięki nieudolności podaży z wczoraj.
a) Poniedziałek
Spadająca gwiazda. Jej górny cień sugerował, że niezbyt może wyraźny (ale jednak) cień górny świecy z piątku nie musi być przypadkowy. Dużo zależało od wtorku, dlaczego?
b) Wtorek
Młot, zamiast gwiazdy wieczornej. Dolny cień wczorajszej świecy świadczy, że podaż próbowała:
- potwierdzić spadającą gwiazdę
- zbudować dodatkowo trójświecową gwiazdę wieczorną
Podwójny sygnał sprzedaży w kontekście niepewności z ostatnich dwóch tygodni mógłby sam z siebie dać już paliwo podaży do spadków.
Ale...
... okazja została zmarnowana. I to nie byle jaka okazja. Często w takich sytuacjach to przeciwna strona dostaje paliwa. Stąd dzisiejsza kontra popytu. Coś jak trzech zawodników wobec samotnego brakmarza, bo przeciwnik zaspał przy ataku i nie zdążył wrócić. Czy padnie gol (nowy szczyt roczny)? Cóż, nawet tzw. 100% okazje można zmarnować.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz