środa, 4 marca 2009

Miedź


Dawno nic o surowcach nie było to wysmaruję co nieco o Miedzi.
I nie łatwa sprawa. Jak na razie wybicie z górą nad minimum październikowe i styczniowe szczyty oraz ze starego kanału spadkowego, ale ciekawi mnie osobiście minimum kursu z 10 października 2008. Otóż wykorzystując kilka mniej lub bardziej lokalnych z dołków z przełomu grudnia 2007 i stycznia 2008 jako punkty zaczepienia i pociągając od nich linie przez właśnie 10 października wychodzą dość blisko siebie punkty-niby opory, które mniej lub bardziej oddziałują ostatnio na sytuację surowca, np. pociągnie się linię od 31 grudnia 2007 r. to wychodzą nam granica choćby maksimum z 9 lutego i ostatnie świeczki tuż przy kanale spadkowym.
Świeża czerwona krecha pasuje jak na razie (notowania miedzi jeszcze trwają, piszę o godzinie 17.15 więc nie wiem jak się to zakończy) do dzisiejszego maksimum, a jeszcze można kombinować z dwoma pozostałymi dołkami. Taki to kłopot czasem się pojawia hehe.
Nie zmienia to faktu, że póki co miedź na razie zalicza i wybicie z kanału i pierwszą jak na razie udaną próbę pokonania minimum październikowego w tym roku. Nie oznacza to, że ruch nie może zostać zanegowany, wyjdzie w praniu.
KGHM również póki co w ostatnich dniach zaliczył ładne wybicie ponad swoje kluczowe problemy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz