Lotos po wybiciu górą z
kanału spadkowego (nie zamieszczam już dla czytelności wykresu) stracił siłę po dotarciu do dołka październikowego (18,2zł), który jest dość poważnym
oporem. Próby ponownego testu nie dochodzą nawet do skutku, w dodatku sam sobie zmajstrował nową czerwoną
przeszkadzajkę po ostatnich szczytach, z którą nawet dziś miał problem. Tylko jej przełamanie umożliwi ponowną zwyżkę w stronę kluczowego na obecną chwilę oporu. W przeciwnym wypadku będzie ona spychać kurs w stronę zielonej pomocnicy.
Trochę niebezpieczne jest delikatne opadanie średniej sma 15 dniowej (16,35zł).

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz